niedziela, 2 lipca 2017

Lato pełne smaków czas zacząć: LODY NA TOMASZA

Dla niektórych lato to słońce, urlop, woda, czasem góry. Moim pierwszym skojarzeniem są lody, bo nigdy nie smakują tak dobrze jak w lecie.


Wejście do lodziarni

W sumie to jem lody o każdej porze roku, ale nigdy nie czerpię z tego takiej przyjemności jak latem. Porcja (duża) pysznych lodów w łapce i spacer skąpanymi w promieniach słońca uliczkami krakowskiego Starego Miasta, to jest właśnie TO.

Lody do wyboru

Podczas jednego z podobnych spacerów trafiłam na lodziarnie na ulicy św. Tomasza. Bez jakiejś specjalnej nazwy, po prostu pod szyldem “Lody”. Kiedyś w tym samym miejscu był chiński fast food.
Muszę powiedzieć, że niepozornie wyglądający lokal podbił moje serce. To były zdecydowanie najlepsze lody, jakie do tej pory jadłam. Aż ślinka cieknie mi na wspomnienie cudownie mlecznej Kinder Czekolady oraz słodko- gorzkiej kawy z białą czekoladą.

Moja porcja lodów

Wszystkie smaki mają tam równie niespotykane, co te próbowane przeze mnie. Ceny przystępne, obsługa miła, kolejka jak stąd do wieczności i raczej prowizoryczne miejsca do siedzenia wewnątrz lodowego przybytku. Czyli idealna opcja na spacer.

Wnętrze lodziarni

Podsumowując, koniecznie musicie tego lata spróbować Lodów z ulicy św. Tomasza. One są po prostu obłędne i myślę, że umilą mi nie jeden ciepły letni dzionek.
Ogólna ocena 10/10.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz