poniedziałek, 28 lipca 2014

GTW W PODRÓŻY- Polańczyk- pole namiotowe U Wiktora


Dziś wpis trochę z innej beczki, bo nie o jedzeniu a nie o hotelu jak to zwykle robię z okazji wyjazdów, lecz o polu namiotowym.

Od trzech lat jeżdżę razem z moim chłopakiem do Polańczyka nad Solinę pod namiot. Zawsze na to samo pole U Wiktora na Patelni, które znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora. W tym roku pogoda trochę nie dopisała, dlatego pierwszą część wyjazdu spędziliśmy u naszej znajomej pod Przemyślem czas poświęcając między innymi na zwiedzanie tegoż miasta. Druga część urlopu na szczęście odbyła się już
w naszym ukochanym Polańczyku :) a trzecia w Rzeszowie, który to jest rodzinnym miastem mojego lubego.


Niestety muszę przyznać, że oprócz pogody zawiodło nas też trochę owe pole namiotowe. Co prawda cena niezmiennie niska, bo 12 zł za dobę od osoby i 5 zł za dobę za samochód, ale nastąpiły pewne utrudniające życie zmiany. U Wiktora jak przystało na pole XXI wieku dysponuje toaletami i prysznicami, ale pierwszy raz kazano nam za nie płacić. W poprzednich latach opłata za osobę za prysznic wynosiła 7 zł i była jednorazowa na cały pobyt a toaleta dla gości pola była za darmo. Ponadto nowy pracownik pola nie był zbyt miły ani rozgarnięty, właściwie rzadko w ogóle był na swoim stanowisku pracy.
Podsumowując: Zmiany wyszły im na gorsze, zalecam powrót do starego, sprawdzonego porządku i zatrudnienie nowego pracownika wtedy polecę pole U Wiktora bez cienia wątpliwości.

Ogólna ocena: z przykrością tylko 4/10 i to głównie z sentymentu
i za usytuowanie prawie nad brzegiem Soliny.





poniedziałek, 21 lipca 2014

ZAPIEKANKI NA KAZIMIERZOWSKIM PLACU NOWYM- KUCHNIA DOMOWA


Taka pogoda zachęca do jedzenia na świeżym powietrzu
i spacerów. Powędrowałam, więc na moje ukochane zapiekanki na Kazimierz. Tym razem zawołały do mnie oferty okienka Kuchni Domowej. I to był zdecydowanie najlepszy jak dotychczas wybór. Cena za jedną z najlepszych zapiekanej, jakie jadłam "Gaj oliwny" wynosiła tylko 6 zł a pani była przemiła. Za dodatkowy sos płacimy 50 gr., ale ja nie zdecydowałam się na niego mając ketchup w cenie.



Podsumowując:, Jeśli wybieracie się na Plac Nowy na zapiekankę to koniecznie do Kuchni Domowej.

Ogólna ocena 10/10 jak na standardy Placu Nowego.

Ponadto taka pogoda zachęca też do wakacyjnych wyjazdów.
W związku z tym niemalże prosto z festiwalu w Jarocinie uderzam nad Solinę i będę szukać w Polańczyku miejsc mniej lub bardziej wartych odwiedzania.

piątek, 11 lipca 2014

PIEROGARNIA KRAKOWIACY


Uwielbiam pierogi, dlatego chętnie odwiedzam wszelkie pierogarnie. U Krakowiaków podoba mi się bardzo. Mają dobre pierogi w przystępnych cenach i duże porcje. Jadłam tu jedne
z lepszych pierogów ruskich.

A ostatnio sezonową opcje, czyli pierogi z malinami i białą czekoladą, które były wyśmienite.

Wystrój jest wprost idealny jak na pierogarnie. Właśnie tak powinno to wyglądać, klimatycznie, folkowo, po krakowsku z biesiadną krakowską muzyką. Personel ubrany w regionalne stroje
i miły. Właściwie jedyną wadą jest samoobsługa.

Podsumowując: Pierogarnie Krakowiacy gorąco polecam, szczególnie ich sezonowe oferty.
Ogólna ocena: 9/10 odjęłam punkt za samoobsługę.






czwartek, 10 lipca 2014

ASIA TO GO


Na szczęście czas sesji egzaminacyjnej już za mną i mogę w pełni cieszyć się wakacjami. Ale wspominając smutne chwile nauki do egzaminów przychodzi mi na myśl właśnie Asia to Go z racji tego, że nie mam wtedy czasu na długie posiłki w restauracjach
i wybieram rożne formy fast foodów. A tak się składa, że Asia to Go to chiński fast food. Jedzenie dostajemy
w błyskawicznym tempie i obowiązuje pełna samoobsługa. Na szczęście panie są dość miłe. Mój wybór zazwyczaj pada na kurczaka z warzywami i makaronem oraz sezamem i sosem orzechowym i jest pysznie :) choć klasa lokalu na to nie wskazuje. Najmniejszy kubeczek kosztuje około 6 zł. Ostatnio dowiedziałam się, że w sezonie letnim niestety nie mają sosu orzechowego, dlatego wybrałam sojowy.


Wystrój powiedzmy sobie szczerze nie powala, ale jak na tego typu miejsce jest ok. Siadamy w dość ładnym i przemyślanym wnętrzu, jemy i wychodzimy. Lub w ogóle nie siadamy
i bierzemy "na wynos". Zadbano nawet o możliwość wyboru miedzy pałeczkami a widelcem, co mi  się bardzo podoba.


Podsumowując: Asia to Go jak na fast food to daje radę bardzo dobrze, zdecydowanie polecam na szybki obiad lub kolacje.
Ogólna ocena 6/10 odjęłam za wczesne godziny zamknięcia i za dużo wyższe ceny większych pudełek.