wtorek, 30 czerwca 2015

M 22



Do pewnego czasu burgery kojarzyły się jedynie z McDonalds, ale od niedawna burgerownie zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu, a jedzenie tego typu kanapek stało się ciekawą alternatywą. Obecnie jestem na etapie przekonywania się do burgerów, bo póki, co nie są one moim ulubionym daniem. Dlatego szukam lokalu,
o którym będę mogła powiedzieć, że jest najlepszy z najlepszych wśród burgerowni.

Dziś napiszę o wrażeniach z wizyty w M22. Przechodziłam tam parę razy dziennie, ale ascetyczny i nowoczesny wystrój nie zachęcał do wejścia. Gdy już jednak zdecydowałam, że chcę tam zjeść spojrzałam na to wnętrze trochę bardziej przychylnie. Mają ciekawe i zabawne grafiki na ścianach a całość oddaje klimat kuchni, która serwują.


Personel jest bardzo miły, choć facet, który przyjmował zamówienie był trochę zakręcony i parę razy dopytywał o szczegóły, o których zapomniał. No i oczywiście jedzenie. Ceny jak wszędzie za burgera, czyli mniej więcej 20 zł. Ja za swojego
o kreatywnej nazwie Rafał na redukcji zapłaciłam 21 zł. Ale naprawdę było warto. Może nie wygląda jakoś powalająco, za to nadrabia smakiem i wielkością. 





Naprawdę pyszny, co mnie w sumie zaskoczyło i ogroooomny. Najadłam się tym na cały dzień. Dodam, że poszłam, za rada personelu i zamówiłam mocno wysmażone mięso. Dobrze, że dają duże talerze, bo jeszcze nie opanowałam taktyki jedzenia tego typu dań i połowa sosu została na moim talerzu :P Oprócz burgerów M22 raczy nas też belgijskimi frytkami. Jeszcze nie wiem jak smakują, ale na pewno się dowiem.




Podsumowując, gdy z przyjaciółmi  jesteście bardzo głodni, a czasu dużo nie macie M22 będzie bardzo dobrym wyborem.
Ogólna ocena 8/10.






wtorek, 16 czerwca 2015

Lody GRYCAN


Z czym Wam się kojarzą lody Grycan? Bo mi głównie z paniami
z tej rodziny, które niewątpliwie posiadają gwiazdorskie aspiracje :) Raczej rzadko wybieram tą lodziarnie. Nie ze względu na jakieś uprzedzenia, ale po prostu tam mi nie po drodze. Jeśli już pójdę na lody do Grycana to zawsze biorę białą czekoladę, mają zdecydowanie najlepszą ze wszystkich, które jadłam. Na zdjęciu
w połączeniu z jogurtem z mango. 


Lubię nietuzinkowe smaki lodów, a takich u Grycana jest niewiele. Firma z wieloletnią tradycją stawia na tradycyjne smaki. Lubię też spore porcje, a te Grycana są raczej małe. Cena za to już taka mała nie jest.



Na zdjęciach jest lokal z Galerii Kazimierz. Można tam tez usiąść
i zamówić deser lodowy lub kawę, miejsc jest dużo, co nie służy kameralności, która i tak już jest zachwiana przez galeryjną lokalizacje. Poza tym wystrój jest po prostu ładny i spójny. Fajnym pomysłem są stare zdjęcia rodziny z początków ich cukierniczej działalności.  Obsługa w lodziarni jest bardzo uczynna i miła




Podsumowując jak lody u Grycana to biała czekolada.
Ogólna ocena 7/10..



poniedziałek, 15 czerwca 2015

Krakowskie Śniadania BUCZEK

(zdjęcie z Internetu)


Dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli dwie "nowości" w jednym wpisie. Po pierwsze wskrzeszenie zapomnianej kategorii
o krakowskich cukierniach i piekarniach. Po drugie zapoczątkowanie cyklu o krakowskich śniadaniach. Na pierwszy ogień idzie Buczek.

Piekarnia/ cukiernia, a może nawet kawiarnia. Mają pyszne wypieki i ciasta, które wyglądają tak cudownie kolorowo, że chce się powiedzie "poproszę to wszystko". Do tego właściwie
w większości lokali znajdzie się miejsce do siedzenia i jest serwowana kawa. Owszem kawa do pięt nie dorasta na przykład połfrancuskiemu z czekoladą (zdjęcie), ale może być. Ratuje ją gratisowe cynamonowe ciasteczko, które uwielbiam. Ceny, cóż...dość  wysokie niestety, tyle powiem.


Ja zdecydowanie preferuje Buczka na Placu Kleparskim. Nie tylko, dlatego, że mam tam, blisko, ale głównie z powodu obsługi. Powiedzieć, że panie tam są miłe to za mało. One są uprzejme
i kochane do granic możliwości. Cierpliwe, pomocne, pogadają, uśmiechają się, żartują. Taka dawka optymizmu przy śniadaniu jest bezcenna.




Polecam Wam Buczka nie tylko na śniadanie, ale o każdej porze, nie tylko ze względu na rewelacyjną obsługę, ale również na genialną promocje. Zabawa polega na tym, że robimy zdjęcie buczkowego smakołyku, tagujemy o tak: #Buczek i wstawiamy zdjęcie na Instagram lub Facebook. W komentarzu administracja profilu na FB prosi nas o kontakt i wiadomością otrzymujemy kupon na słodki prezent od Buczka. Ja swoje pierwsze zdjęcie (to
z niniejszego wpisu) już otagowałam, kupon dostałam, teraz tylko pójść i jeść :)
Ogólna ocena 8/10.




sobota, 6 czerwca 2015

BANOLLI

(zdjęcie z Internetu)

Właściwie to piszę ten tekst, aby odradzić Wam pójście do restauracji, ale za to polecić zamówienie pizzy przez Internet właśnie tam. Mają dobrze zorganizowaną stronę internetową
i świetne promocje w dostawie oraz możliwość zbierania punktów
i wymiany ich na gratisy. 
Pizza, co prawda do super rewelacyjnych nie należy, ale daje rade w porównaniu z innymi, które można zamówić w Krakowie. Szczególnie polecam moją ulubioną La Bella.


Ostatnio próbowałam też Mięsnej i jest też spoko.



Wizytę w restauracji odradzam nie ze względu na smak pizzy, ale na naprawdę kiepską obsługę. No i na tragiczne wnętrze. Właściwie nie byłoby w nic złego gdybyśmy wybrali się do tej pizzerii 5 lat temu. Meble są zniszczone, wymagają wymiany, tak jak i personel. Do tego mało zachęcający ogródek na ulicy gdzie wszyscy przechodnie zaglądają nam do talerza.


Podsumowując nie idźcie tam tylko zamówcie ich pizzę przez Internet.
Ogólna ocena: 5/10.











piątek, 5 czerwca 2015

RZEŹNIA


Jak sama nazwa wskazuje w tej restauracji podają mięcho. I to spore kawałki. Wybór nie jest jakiś oszałamiająco duży, ale jeśli już coś robią to naprawdę dobrze, tak na przykład jak żeberka
w syropie klonowym, które są naprawdę klonowe. Na zdjęciu jest mniejsza porcja za 16 zł. Ogólnie rzecz biorąc ceny są dość przystępne.


Wystrój bardzo mi się podoba, prosty z elementami delikatnie nawiązującymi do nazwy. Stolików nie jest wiele, ale za to wieloosobowe, a więc nadają się na obiad z przyjaciółmi.






Najbardziej pozytywnie zaskoczył mnie motyw papierowych ŚLINIACZKÓW zakładanych klientom przed jedzeniem przez kelnera. Obsługa jest bardzo miła i myśli o wszystkim, nawet
o ściereczkach do rąk.





Podsumowując bierzcie przyjaciół i idźcie na żeberka do Rzeźni. 
Ogólna ocena 9/10.