poniedziałek, 15 czerwca 2015

Krakowskie Śniadania BUCZEK

(zdjęcie z Internetu)


Dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli dwie "nowości" w jednym wpisie. Po pierwsze wskrzeszenie zapomnianej kategorii
o krakowskich cukierniach i piekarniach. Po drugie zapoczątkowanie cyklu o krakowskich śniadaniach. Na pierwszy ogień idzie Buczek.

Piekarnia/ cukiernia, a może nawet kawiarnia. Mają pyszne wypieki i ciasta, które wyglądają tak cudownie kolorowo, że chce się powiedzie "poproszę to wszystko". Do tego właściwie
w większości lokali znajdzie się miejsce do siedzenia i jest serwowana kawa. Owszem kawa do pięt nie dorasta na przykład połfrancuskiemu z czekoladą (zdjęcie), ale może być. Ratuje ją gratisowe cynamonowe ciasteczko, które uwielbiam. Ceny, cóż...dość  wysokie niestety, tyle powiem.


Ja zdecydowanie preferuje Buczka na Placu Kleparskim. Nie tylko, dlatego, że mam tam, blisko, ale głównie z powodu obsługi. Powiedzieć, że panie tam są miłe to za mało. One są uprzejme
i kochane do granic możliwości. Cierpliwe, pomocne, pogadają, uśmiechają się, żartują. Taka dawka optymizmu przy śniadaniu jest bezcenna.




Polecam Wam Buczka nie tylko na śniadanie, ale o każdej porze, nie tylko ze względu na rewelacyjną obsługę, ale również na genialną promocje. Zabawa polega na tym, że robimy zdjęcie buczkowego smakołyku, tagujemy o tak: #Buczek i wstawiamy zdjęcie na Instagram lub Facebook. W komentarzu administracja profilu na FB prosi nas o kontakt i wiadomością otrzymujemy kupon na słodki prezent od Buczka. Ja swoje pierwsze zdjęcie (to
z niniejszego wpisu) już otagowałam, kupon dostałam, teraz tylko pójść i jeść :)
Ogólna ocena 8/10.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz