poniedziałek, 26 stycznia 2015

DOMINIUM


Co tu dużo pisać ja po prostu uwielbiam tą sieć pizzerii. Jeśli ktoś pyta mnie o dobrą pizzę
w Krakowie to zawsze wymieniam Dominium. Najczęściej wybieram to na Rynku Głównym, ponieważ tam najbardziej mi się podoba wystrój- połączenie włoskich akcentów i zdjęć starego Krakowa. 


Dominium jest też w Galerii Krakowskiej. Łatwo się domyślić, że jest tam mniej klimatycznie przez lokalizacje, ale w dalszym ciągu ładnie i elegancko.


Obsłudze z reguły nie można nic zarzucić, są mili, choć często trzeba bardzo długo czeka na pizze.
No i najważniejsze: przepyszna pizza. Każda! Niestety jest trochę drogo, ale dzięki zniżkom studenckim i licznym promocją wizyta
w Dominium nie rujnuje portfela
.


Podsumowując, zdecydowanie polecam kolacje, obiad, randkę, przyjacielskie spotkanie w tej restauracji. Jestem wielką amatorką kuchni włoskiej po prostu uwielbiam pizzę a szczególnie tą
z Dominium.
Ogólna ocena 9/10.








poniedziałek, 19 stycznia 2015

MOUNT BLANC


Będąc w Galerii Krakowskiej zawsze spoglądałam na piękną witrynę Mount Blanc
z mnóstwem czekoladek i miałam ochotę tam wejść. W końcu nadszedł dzień, kiedy wybrałam się tam na deser. Niestety spotkało mnie rozczarowanie. Po tego typu kawiarni, gdzie ceny są raczej wygórowane (dobrze, że miałam zniżkę) spodziewałam się naprawdę dobrych deserów, bo w końcu pałace za nie dużo. A tu tym czasem deser był przeciętny.
W mniej ekskluzywnych miejscach jadałam dużo lepsze. Owszem ładnie wyglądał, ale szkoda, że już tak dobrze nie smakował
.


Kawiarnie nieco ratuje miła obsługa i śliczna wystawa pralinek. Choć całość urządzenia wnętrza niezbyt mi się podoba, ja wiem, że w galerianej przestrzeni jest to trudne, ale nie znaczy, że niewykonalne. Wnętrze Mount Blanc sprawia wrażenie surowego
i zimnego, głównie przez blaty stołów. Takie rozwiązanie nie pasuje do pijalni czekolady. Powinno być tam raczej ciepło i przytulnie
z nutka elegancji.


Podsumowując raczej nie polecam deseru w Mount Blanc, a na pewno nie popełnijcie mojego błędu i nie wybierajcie się tam na randkę. Za to myślę, że miejsce to idealnie sprawdzi się, jeśli szukacie niestandardowych pralinek w ładnym pudełku na prezent.
Ogólna ocena 5/10 za drogo i wystrój pozostawia trochę do życzenia.







poniedziałek, 12 stycznia 2015

FABRYKA PIZZY


Ostatnio często jadam pizze. Jest to zdecydowanie jedno z moich ulubionych dań. Za to jedną z moich ulubionych pizzerii jest też Fabryka Pizzy. Mają duży wybór ciekawych dań
i wszystko, co tam do tej pory jadłam mi smakowało. Szczególnie polecam pizzę oczywiście . Praktycznie każdą. Spokojnie można zamówić jedną na dwie osoby, choć nie jest jakoś bardzo sycąca. Cenowo Fabryka należy raczej do średniej półki i nie rujnuje portfela.


Obsługa jest bardzo miła, choć parę razy zdarzyło mi się dość długo czekać na kelnerkę. Co do wystroju nie mam żadnych zarzutów. Ładnie, włoskie akcenty, motywy kółek zębatych nawiązujące do nazwy, dużo stolików. Po prostu same plusy.


Podsumowując, gdy macie ochotę na niedrogą i smaczną zdecydowanie polecam Fabrykę Pizzy.
Ogólna ocena 8/10 odjęłam za drobne niedociągnięcia.





czwartek, 8 stycznia 2015

KUCHNIA ORIENTALNA


Moje poszukiwania idealnej orientalnej knajpy trwają w najlepsze.
I .... byłoby już bliskie ideału gdyby nie położył ich wystrój. Raczej oszczędny i mało elegancki, trochę kiczowaty. Zwykle w tego typu lokalach jest za dużo (niestety tandetnych) orientalnych dekoracji, tutaj jest za mało i pojedyncze akcenty na gołych ścianach źle wyglądają. Do tego meble jak z domu weselnego z początku lat
90-tych. 

A gdyby nie wystrój byłoby naprawdę dobrze. Jedzenie jest pyszne, tanie i dobrze przyrządzone a porcje są ogromne. Tutaj mój ulubiony kurczak słodko- kwaśny. Jedyne, do czego mogłabym przyczepić się w kwestii dań to stosunkowo mały wybór.


Obsługa jest wprost przemiła, zdarzyło się mi nawet parę razy, że bardzo uprzejmy kucharz- Wietnamczyk wyszedł zapytać jak mi smakowało.

Podsumowując, pomimo naprawdę kiepskiego wnętrza polecam ten lokal na obiad lub kolacje z przyjaciółmi. Zdecydowanie odradzam randki w tym miejscu, ponieważ nie ma ono odpowiedniego uroku.

Ogólna ocena 6/10 odjęłam za wystrój i ma niewielki wybór potraw.











IL FORNO



Jakiś czas temu po raz pierwszy postanowiliśmy zajrzeć do pizzerii Il Forno. Niestety była to nasza pierwsza i ostatnia wizyta tam. Nie podobało mi się nic.
Po pierwsze to, co najbardziej razi, czyli wystrój zupełnie niewspółgrający z nazwą. Forno czyli piekarnik, a szyld przywodzi na myśl piekło, więc można ciekawie wykorzystać motyw ognia, postawić na czerwień, czerń, jako kolory dominujące z odrobiną żółtego czy pomarańczowego, aby przywołać skojarzenie
z płomieniem. Nazwa daje dużo ciekawych możliwości. A tym czasem zastajemy wystrój restauracji, która kiedyś była zapewne urządzona na włoski styl (świadczą o tym malunki na ścianach),
a teraz jakaś przykładowa pani Genowefa inspiruje się wyglądem swojego salonu, aby uczynić lokal eleganckim. W efekcie mamy krochmalone serwetki i obrusy (na pewno
w piekle takie mają) i krzesła, jakie bywały w połowie lat 90
w najelegantszych restauracjach w miejscowościach uzdrowiskowych dla emerytów. Piekło dla ludzi, który lubią ładne
i tematyczne wnętrza lokali..


Po drugie jedzenie. Chcieliśmy zjeść pizze. Zwykle zamawiamy jedną, ale tu ze względu na mikroskopijne rozmiary nie jest to możliwe, bo we dwoje taką malutką pizzą się nie najemy. Zamówiliśmy, więc dwie i też się nie najedliśmy. Do tego moja pizza Caprese była przypalona i po prostu kiepska w smaku.


Co do obsługi to pani była miła, ale jakoś specjalnie się jej nie śpieszyło do klientów, przy czym ruchu nie było wcale. Ponadto biorąc pod uwagę to wszystko ceny są astronomiczne
i zupełnie nie współmierne do tego, co otrzymujemy. Moja niesmaczna pizza kosztowała ponad 20 zł, co na taki mały rozmiar jest za wysoka ceną, nie zapominając o koszmarnym wystroju
i opieszałej obsłudze.
Podsumowując Il Forno polecam zgłosić do Kuchennych Rewolucji albo jakiegoś innego tego typu programu, lub po prostu zmienić wystrój, kucharza i obsługę, (czyli chyba wszystko trzeba zmienić). Na pewno nie polecam tam jeść.
Ogólna ocena 1/10 ulitowałam się dając 1 punkt na to, że kelnerka była przynajmniej miła.





piątek, 2 stycznia 2015

ŻYCZENIA NOWOROCZNE


Szczęśliwego Nowego Roku Drodzy Czytelnicy!!!! Dużo miłości i pieniędzy oraz spełnienia marzeń i postanowień noworocznych.