poniedziałek, 8 sierpnia 2016

GTW W PODRÓŻY Rzeszów FRAGOLA


Jeśli lato to oczywiście lody. To jedne z moich ulubionych słodyczy zaraz obok czekolady i ciastek. Zawsze, gdy byłam w Rzeszowie jadłam lody u Myszki. Jednak moja szwagierka postanowiła przeżyć moja wiedzę na temat rzeszowskich lodziarni i zabrała mnie do Fragoli.


Muszę przyznać, że Myszka ma silną konkurencję. Lody były pyszne, a wybór ciekawych smaków przeogromny. Po długim namyśle zdecydowałam się na słodkiego i kremowego pieczonego banana oraz na orzeźwiające i lekko sorbetowe Mojito. Za dwie widoczne na zdjęciu porcje zapłaciliśmy 13 zł, co jest ceną, do której przyzwyczaił mnie Kraków i która była adekwatna do smaku lodów.


Nie była adekwatna natomiast do wystroju kawiarenki. Wystrój to za dużo powiedziane. Parę białych, względnie ładnych krzeseł, stoliki pożyczone z baru "U Józka" i tyle. Wnętrze jest ładnie pomalowane i to buduje jego potencjał. Zdecydowanie potrzebują dekoratora wnętrz. Tak się składa, że znam świetną dekoratorkę
i tak się składa, że jest akurat z Rzeszowa (MN Pracownia Projektowa- Monika Nałęcz).


Podsumowując, będąc w Rzeszowie warto spróbować wyszukanych smaków lodów z Fragoli, ale nie koniecznie jeść je na miejscu. Lepiej udać się na spacer po mieście.

Ogólna ocena 7/10.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz