czwartek, 16 marca 2017

SHINE CLUB

Kraków miastem, które nigdy nie śpi. Zapraszam Shine'a!


WPIS PRZEZNACZONY DL OSÓB PEŁNOLETNICH

Dawno nie pisałam nic o żadnym klubie. Właściwie to tylko jeden mój post dotyczył klubu. Był to pierwszy wpis i opisałam w nim Ministerstwo. Lokal już nie istnieje, a ja mogę się przyznać, że tam pracowałam. Mam z tego miejsca mnóstwo fajnych wspomnień, nawiązałam tam wiele przyjaźni oraz poznałam miłość mojego życia.
Nie zmienia to faktu, że po 1, 5 roku niemal codziennego bywania w klubie miałam dość na następne 5.5 roku.
Do Shine poszłam na urodziny przyjaciółki. Lokal bardzo mi się spodobał. Jest mega dużo miejsca
a wystrój zaliczam do lepszych, jakie widziałam. Motyw tych parasolek- genialny!

Dekoracja klubu Shine: parasolki

Parkiet klubu Shine


Pod względem cen nic w klubach się nie zmieniło. Drogo. Mój, nawiasem mówiąc dobry, Cosmopolitan kosztował 21 zł, a zrobiła do miła barmanka.

Drink Cosmopolitan


Muzyka, jak łatwo się domyślić- klubowa. Są lepsi i gorsi dj- e, trafiłam akurat na tego bardziej utalentowanego.
Nie zmieniło się też to, że kluby rządzą się swoimi prawami i jeśli nie zapisałeś się na wydarzenie na FB to płacisz za wstęp. W tym przypadku 10 zł.
Podsumowując, to były bardzo udane urodziny i świetnie się bawiłam. Z całą pewnością mogę polecić klub Shine na dobrą całonocna imprezę.
Ogólna ocena 8/10.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz