niedziela, 12 czerwca 2016

COFFEE STREET


Muszę przyznać, że bardzo lubię tą kawiarnie pomimo jej wad. To tam na pierwszym roku studiów rodził się pomysł mojego bloga,
a więc darzę ją sentymentem.
Główną wadą jest niezwykle mały metraż i kompletnie niedobrane olbrzymie sofy oraz masywne krzesła i stoliki, które sprawiają, że wnętrze wydaje się zapchane. Owszem są wygodne, ale gdyby zrezygnować z jednego stolika kawiarnia nabrałaby lekkości. Można też po prostu zmienić meble na takie, które nadają się dla małych lokali i ich nie przytłaczają. Poza tym podobają mi się czarno- białe zdjęcia ulic na ścianach, w końcu to Coffee Street, szkoda tylko, że są słabo wyeksponowane.


No, ale najważniejsze, że kawiarnia ma też plusy. Należy do nich niewątpliwie kawa, dobra
i tania. Klasyczne propozycje są naprawdę doskonale wykonane
i spokojnie możemy pić je bez cukru. W memu znajdziemy też sezonowe kawowe wariacje na przykład caffe latte
z Oreo i lodami. Do każdej kawy dostajemy gratis: rogalika lub ciasto marchewkowe. Gratisy są zwykle suche, ale może właśnie, dlatego są darmowe, więc nie przeszkadzało mi to skoro
i tak nie zapłaciłam.


Pracownice kawiarni są przemiłe i rekompensują częściową samoobsługę, która panuje
w lokalu.
Podsumowując Coffe Street nadaje się idealnie na szybką kawę między zajęciami lub
w przerwie w pracy.
Ogólna ocena 7/10.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz