Już w zeszłym roku recenzowałam plannery. Wtedy skupiłam się na tych od MakeItEasier. W 2022 korzystałam z Luna Planner. Ja się sprawdził?
Nieco gorzej niż ten od MakeItEasier. Wprawdzie miał dużo miejsca na listy to do i cele, ale część okienek musiałam zamalowywać i zmieniać ich tytuły. Plusem było dużo dedykowanego miejsca na wpisywanie codziennych nawyków jak picie wody, gra na ukulele czy treningi. Niestety okazał się mało trwały i pod koniec roku trochę się rozlatywał, bo kartki słabo trzymały się sprężyny. Miał też te same wady co MakeItEasier, czyli brak tasiemki- zakładki i koperty z tyłu na papiery. Dramatu nie było ale raczej już nie kupie plannera od Luna.
Komentarze
Prześlij komentarz