niedziela, 17 kwietnia 2016

Śniadanie w Krakowie PIEKARNIA MOJEGO TATY



Taka oto piekarnia o wdzięcznej nazwie jest popularną w Krakowie sieciówką. Gdy trafiłam na ich lokal na Karmelickiej od razu postanowiłam zjeść tam tego dnia śniadanie. Mój wybój był podyktowany głównie tym, że pierwszy raz
w Piekarni Mojego Taty spotkałam się z miejscem do zjedzenia posiłku na miejscu. Inne ich piekarnie, które znam nie mają takich udogodnień. Widać, że osoba, która urządzała wnętrze bardzo starała się, aby było przyjemne dla oka i choć trochę przytulne. Ale ciężko uzyskać taki efekt w piekarni gdzie ludzie wpadają na szybkie zakupy, co rano. Nie wyszło jednak źle. Białe mebelki i czerwone ściany zachęcają do tego, aby na chwilę usiąść i zjeść pyszne śniadanie na miejscu. Zrezygnowałabym jednak ze zdjęć kanapek widzących na ścianach i zastąpiła je grafiką z nieco innym motywem, może nadal związanym z jedzeniem. Domyślam się też, że niefortunny pomysł z lodówką w kącie wynika niestety z barku miejsca, a świąteczne lampiony na stolikach to niedopatrzenie.




Muszę przyznać, że panie tam pracujące są bardzo uprzejme. To dzięki jednaj z nich dowiedziałam się, że jeśli zamówię kawę
i croissata dostanę 30% zniżki, co sprawiło, że całe śniadanie kosztowało mnie jedynie 9, 40 zł.


Dobra caffe latte o delikatnym smaku z moim ulubionym ciasteczkiem cynamonowym w gratisie jest godna polecenia. Do tego mistrzowski croissant, którego maślane warstwy rozpływają się w ustach z kremowym czekoladowym nadzieniem, posypany słodkimi orzeszkami w karmelu. Idealny dla łasuchów. 


Podsumowując w Piekarni Mojego Taty sprzedają moje ulubione croissanty i mają fajne promocje. Zdecydowanie polecam to miejsce na śniadanie w Krakowie.
Ogólna ocena 7/10.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz