niedziela, 9 lutego 2014

ART CAFE




Art Cafe jest kolejnym miejsce, do którego niby na pierwszy rzut oka nie można się przyczepić.

Wystrój ładny i bardzo elegancki. Pasujący do nazwy. Jednak niema w nim nic niezwykłego, a podczas mojej pierwszej wizyty na antresoli śmierdziało papierosami, pomimo, że nie wolno tam palić.


Personel bardzo miły, choć nie śpieszą się niestety z podejściem do stolika. No i jest smacznie, ale... drogo. I to bardzo. Dlatego jadam tam tylko desery. Ceny dań są tak wywindowane, że można się zrujnować. Za to kupując deserek już nie :) Desery są dobre, ale nie jakoś nadzwyczajnie, tak przeciętnie. Dodatkowo, gdy weźmiemy ulotkę od stojącego przed wejściem promotora mamy promocje na ciasto. Szczególnie polecam tam szarlotkę, sernik i ciasto czekoladowe z Advocaatem.



Podsumowując: Art Cafe polecam na deser, pod żadnym pozorem nie wybierajcie się tam na obiad. I to deser podczas eleganckiego spotkania lub eleganckiej randki.
Ogólna ocena 4/10 nie powaliło mnie nic, więc ocena też nie jest powalająca.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz