sobota, 16 stycznia 2016

Mój słodki Kraków CUKIERNIA WADOWICE


Nie, to nie jest pomyłka, dobrze przeczytaliście. Cukiernia Wadowice w środku Krakowa. 
W Wadowicach byłam dawno temu, zjadłam sławną kremówkę, ale nie odbiegała w smaku niczym od tych kupowanych w piekarni
w mojej rodzinnej wsi na Orawie. 
Tutaj też spodziewałam się zatrzęsienia kremówek i spotkało mnie miłe zaskoczenie. Zatrzęsienie jest, ale różnego rodzaju ciast. Stajecie przed ladą i macie ochotę powiedzieć: poproszę tooo wszystko! Wypieki wyglądają cudownie i aż proszą się o zjedzenie. 


Po bardzo, ale to bardzo długim namyśle zdecydowałam się na chrupankę, która była niebotycznie słodka i przyjemnie chrupka jak sama nazwa wskazuje. Słodkie kawałeczki ciasta przyjemnie trzeszczały i rozpływały się w ustach, Tego ciastka nie da się zjeść bez popijania herbatką, bo jest naprawdę mega słodkie. Oczywiście tradycyjna wadowicka kremówka też się pojawiła i była smaczna, niezachwycająca, po prostu dobra. Plus jest taki, że to właśnie na zestawy z kremówka w cukierni maja ciekawe promocje. 


Pani za ladą przyjmująca zamówienie była bardzo miła i cierpliwie znosiła nasze niezdecydowanie. Niestety w cukierni obowiązuje samoobsługa, ale smak ciast i niskie ceny rekompensują ten mankament.


W środku jest całkiem sporo miejsca. Wnętrze urządzone jest raczej spokojnie. Modne meble i kolorowe poduszki sprawiają, że jest całkiem przytulnie i miło tam siedzieć. Dzięki takim dodatkom mniej zauważalny jest fakt, iż kiedyś był tam lokal stylistyką przypominający pralnie z czasów PRL. Nie jestem do końca przekonana do zdjęć cukierników na ścianach. Można było je zastąpić na przykład grafikami przedstawiającymi słodycze.





Taki typ stolików w oknie też do mnie nie przemawia. Przynajmniej nie w cukierni, co innego w piwiarni.



Podsumowując koniecznie wybierzcie się z przyjaciółmi  do Cukierni Wadowice na pyszne ciacho i herbatkę, nie koniecznie kremówkę.
Ogna ocena: 8/10.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz