środa, 26 sierpnia 2015

BAR ORIENTALNY DONG- DO


Dawno nie było orientalnych klimatów. Najwyższy czas do nich powrócić. 
W Dong- Do zjadłam kaczkę po tokińsku. Ogólnie uwielbiam kaczki i jak tylko widzę tego typu danie w przystępnej cenie to zamawiam. Jak wiadomo takich barach ceny są jak najbardziej przystępne, tutaj oczywiście też. Smak kaczki tak samo jak  cena - przystępny. Nie chodzi o to, że była zła, smakowała mi, ale po orientalnej kuchni spodziewałam się czegoś bardziej egzotycznego.



To, czym Dong- Do zachwyca to kelnerka. Ta pani nie tylko jest przemiła, ale potrafi też doskonale doradzić, dobrać potrawę do upodobań, wyjaśnić niezrozumiałe nazwy oraz polecić pasujący do dania napój. Rozumiem, że niektórzy klienci mogą poczuć się osaczeni, ale mi się podobało.



 Za to wystrój mi się nie podobał. Jak zawsze w orient knajpach. Straciłam już nadzieje na znalezienie takiej gustownie urządzonej
w Krakowie. Tak jak we wszystkich, w których byłam tu też jest kiczowato i dość tandetnie, choć bywało gorzej. Nie pomaga ani akwarium ani stylizowany bar. Może wypadłyby lepiej gdyby zmienić aranżacje pomieszczenia. Orientalna estetyka niesie ze sobą naprawdę szeroki wachlarz (może być dekoracją :)) możliwości jak na przykład feng shui. 





Podsumowując Dong- Do polecam na sycący obiad z przyjaciółmi, szczególnie tym, którzy swoją przygodę z kuchnią orientalną dopiero zaczynają. Kelnerka Wam wszystko wyjaśni i pomoże wybrać coś z bogatej oferty lokalu.
Ogólna ocena 7/10.
Edit: Dowiedziałam się, że ta pani, która tam pracuje jest właścicielką. Brawo dla niej za podejście do klienta!!












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz