środa, 15 kwietnia 2015

MAMMA MIA

(zdjęcie z Internetu)


Wiele osób polecało mi tą restauracje i w końcu wybrałam się tam parę razy. Pierwsza wizyta okazała się zdecydowanie najlepsza.
Po pierwsze ze względu na jedzenie. Zamówiłam makaron z mięsem z kaczki, który był przepyszny.


Godna polecenia jest również pizza. Ta w mniejszym rozmiarze nadaje się dla jednej osoby. Niestety domowe rurki makaronowe nadziewane serem mnie rozczarowały zarówno nieapetycznym wyglądem jak i kiepskim smakiem.
Jeśli chodzi o wystrój mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony zdjęcia Wenecji, co jest utrzymane w klimacie nazwy oraz menu i stanowi duży plus. 



Z drugiej natomiast lodówka na środku sali jak w Kebabie i trochę odstający stylowo kandelabr czy też żyrandol lub dekoracja... Właściwie nie wiem, co to powiesili pod sufitem i dobrze byłoby to zdjąć


Lokal jest dość mały, ale ma miłą obsługę i wprost urzekające menu, w którym oprócz wyszukanych dań można znaleźć takie mądrości życiowe.


Niestety jak przystało ma restauracje z małymi i ciekawymi daniami jest drogo.
Podsumowując Mamma Mia jest dobre na małą kolacje na przykład z przyjaciółką. Nie jest zbyt romantyczne, ale na randkę też może się sprawdzić. Omijajcie to miejsce, gdy chcecie się najeść nie wydając fortuny.
Ogólna ocena 6/10.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz