wtorek, 2 września 2014

RUCOLA


Ostatnio wybraliśmy się na obiad do nowo otwartej restauracji Rucola, która jest nieco bardziej oddalona od miejsc gdzie zwykle jadamy, czyli Rynku Głównego, ponieważ znajduje się na Pędzichowie. I więcej tam nie pójdziemy.
Po pierwsze wystrój jest straszny. Ja rozumiem, że biel jest
w modzie, jeśli chodzi o wnętrza, ale urządzenie CAŁEJ knajpy na biało to przesada. W środku ma się wrażenie przebywania
w szpitalu. Nie pomagają pojedyncze kolorowe akcenty. Do dyspozycji gości jest tylko jedna sala, ale obok jest druga, która zapewne za jakiś czas również zostanie udostępniona i mam nadzieje, że nie będzie biała... Ponadto uważam, że otwieranie połowy lokalu to brak profesjonalizmu. Albo robimy coś porządnie albo nie robimy wcale.


Ale w Rucoli nic nie jest porządnie zrobione. Jedzenie też nie, pomimo, że jest drogie. Podstawą każdej pizzy jest Margherita
i dokupujemy do niej dodatki, które po prostu są za drogie. Duża pizza + pieczarki i kurczak wyniosła nas aż 27 zł do tego napoje
i już mamy 35 zł, co jest za wysoką ceną biorąc pod uwagę standard, odległość od rynku, fakt, że boki pizzy były spalone oraz kiepską obsługę.


Kelner niczym nie różni się od klienta restauracji (powinien mieć stosowne ubranie, a nie ma) i ewidentnie chłopaczek nie nadaje się do tej roboty, bo sposób obsługi na "przepraszam, że żyje i głowę zawracam" się tu nie sprawdza.
Podsumowując Rucoli po prostu nie polecam. Nawet nie było zdjęcia ich szyldu w necie jak widać po pierwszym zdjęciu.
Ogólna ocena 1/10 za to, że przynajmniej czysto było.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz