poniedziałek, 7 października 2013

SUSHISQUARE


Lubię sushi, ale nie jadam go często głównie ze względu na jego zawrotne ceny w Krakowie. Dlatego gdy przy zakupie biletów na koncert dostałam zniżki do Sushisquare bardzo się ucieszyłam.

A gdy przy  drugiej wizycie w Sushisquare dostałam kolejne kupony rabatowe to już w ogóle nie posiadałam się ze szczęścia.

Zestaw z pierwszych kuponów był pyszny, tak pyszny, że nie pomyślałam nawet, aby zrobić zdjęcie...
Z drugimi kuponami zamówiłam najpierw krewetkę na słodko, która była wyśmienita.


A potem hosomaki z węgorzem. Nigdy nie jadłam węgorza i muszę powiedzieć, że w postaci sushi bardzo mi smakował. 

Piłam również herbatki: ryżową i jaśminową. Obie pyszne, ale ryżowa bardziej mi przypadła do gustu. Są one podawane w mega ciężkich czajniczkach i przelewamy je do małych czarek.

Na każdym stole stoją sosy sojowe, których możemy do woli używać, a do każdego zamówienia dostajemy miseczkę orzeszków w wasabi. Wszystko pięknie jednakże jak to przystało na restauracje z sushi nie jest tanio. Przynajmniej, jeśli chodzi o zestawy sushi to musimy sporo wydać... Ale ogólnie porównując ceny z innymi tego typu miejscami w Krakowie to Sushisquer nie zrujnuje naszego portfela tak bardzo.
Co do obsługi mam mieszane uczucia. Przy dwóch pierwszych wizytach kelnerka była bardzo miła, jednak podczas dwóch następnych inna pani obsługiwała nas jakby od niechcenie i już nie była tak mila jak poprzednia.
Wystrój niestety jest jak dla mniej największym minusem restauracji. Wydał mi się bardzo fast- foodowy z niewielkimi akcentami nawiązującymi do Japonii... Nie tak powinna wyglądać restauracja, w której podają sushi. Sugerowałabym więcej odwołań do kraju kwitnącej wiśni, niskie stoliki, maty lub poduszki do siedzenia itp.
Podsumowując, Sushisquare polecam fanom sushi, którzy nie szukają taniej alternatywy tego dania i nie potrzebują estetycznego i dopasowanego klimatycznie otoczenia podczas jedzenia.
Ogólna ocena: 6/10 punkty odjęte głównie za wystrój i za wysokie ceny zestawów.

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz