Hotel Villa Aurelia & SPA w Nałęczowie
Weekend w SPA z przyjaciółką. Miało być pięknie i idealnie, a wyszło raczej średnio
Pobyt realizowałyśmy w ramach vouchera prezentowego, w którego skład wchodziły noclegi, śniadania, obiady, dostęp do strefy relaksu, 400 zł do wydania w SPA oraz seans w kołysce Alfa dla każdej z nas.
Villa Aurelia jest położona w samym centrum Nałęczowa – zarówno sam budynek, jak i otaczający go ogród są przepiękne. Świetnie wypada także strefa SPA z basenem, jacuzzi oraz sauną suchą i mokrą. Szkoda tylko, że jest otwarta tak krótko, bo zaledwie do godziny 19:00. Oprócz wydłużenia działania strefy relaksu warto byłoby też przemyśleć godziny wydawania obiadów. W piątek do 17:00 to zbyt wcześnie dla gości przyjeżdżających po pracy, a w sobotę do 15:00 to już w ogóle mocne ograniczenie.
Pokoje w Villi są w porządku, choć meble wymagałyby już wymiany, gdyż są nie pierwszej młodości. Łazienka została świetnie wyremontowana, aczkolwiek odpływ pod prysznicem działał dość kiepsko.
Obsługa Villi Aurelia jest bardzo przyjazna i pomocna – dba o gości i stara się spełniać ich prośby. Większość pań była niezwykle miła, serdeczna i uśmiechnięta. Większość, poza jedną starszą panią, która swoim zachowaniem niestety przekroczyła granice dobrego smaku.
Razem z przyjaciółką wybrałyśmy po masażu relaksacyjnym. Wspomniana pracownica zaprosiła nas do swojego biura (które nawet nie przypominało gabinetu) i zaczęła bezczelnie oceniać nasze sylwetki oraz dociekać wad ortopedycznych – jakby jeden masaż relaksacyjny w SPA mógł cokolwiek w tej kwestii zmienić. Tego typu ocena nie ma nic wspólnego z ideą ciałopozytywności, która w takich miejscach powinna być priorytetem. Na koniec kobieta próbowała jeszcze wcisnąć mojej przyjaciółce dodatkowe zabiegi na twarz. Być może dokupiłybyśmy coś ekstra do naszego pakietu, ale na pewno nie po takiej sytuacji. Dodatkowo na samym początku nazywała nas „panią numer jeden” i „panią numer dwa”, nie przedstawiając się ani nie info rmując, czy w ogóle ma kwalifikacje do oceniania czyjejś anatomii – a przede wszystkim nie pytając nas, czy w ogóle sobie tego życzymy.
Finalnie same masaże i sesje w kołysce Alfa okazały się strzałem w dziesiątkę i pozwoliły nam się w pełni zrelaksować oraz nieco zniwelować niesmak po tym zajściu. Mimo to uważam, że ta pani powinna zostać zwolniona – to właśnie przez nią nie mam ochoty tam wracać.
Ogólna ocena: 4/10





Komentarze
Prześlij komentarz